Michał Wiśniewski przeszedł w swoim życiu przez wiele związków, a każdy odcisnął wyraźne piętno na jego obecnym życiu. Gwiazdor dowiedział się niedawno, że jego niegdysiejsza partnerka ma poważne problemy. Była żona Wiśniewskiego odmówiła operacji, co doprowadziło do tego, że dzisiaj ledwo może się poruszać.

Była żona Wiśniewskiego przeżyła bardzo ciężkie chwile. Nie tak dawno w jej życiu wydarzył się dramat, który w znacznym stopniu postawił znak zapytania na jej dalszych działaniach zawodowych.

Swoją trudną sytuacją postanowiła podzielić się w mediach społecznościowych. Z jej bardzo szczegółowego opisu całej sytuacji można dowiedzieć się, że nie wyraziła zgody na operację. Większość jej znajomych uważało to za wielki błąd.

Była żona Wiśniewskiego ma problemy. Odmówiła operacji, ledwo chodzi

Marta Wiśniewka przez cztery lata była żoną gwiazdora. Ich związek przypadł na czasy największej popularności Ich Troje i również rozpoczął się przez działanie zespołu. Popularna Mandaryna była tancerką występującą z kapelą Wiśniewskiego. Później sama próbowała swoich sił wokalnych, ale wszyscy doszli do wniosku, że tańczenie wychodziło jej zdecydowanie lepiej.

Cały czas aktywna Wiśniewska nabawiła się ostatnio bardzo poważnego urazu, który uniemożliwił jej nie tylko dalsze treningi, ale w dużym stopniu unieruchomił ją w codziennym życiu.

– Tydzień temu udało mi się zerwać mięsień brzuchaty łydki tzn prawie zerwać bo trzyma się na niecałym cm… Większość osób sugerowało operację. No cóż… Na samą myśl ogarnęła mnie panika – napisała na swoim Instagramie.

Rehabilitacja małym krokiem ku zdrowiu

Tancerka zdecydowała się na zupełnie inne rozwiązanie, niż operacja. Przyznała, że rozpoczęła rehabilitację, która zaczyna przynosić jakieś skutki, chociaż sytuacja, mówiąc delikatnie, jest bardzo daleka od idealnej.

– Na szczęście okazało się, że można moją kulawą nogę zrehabilitować i chyba powoli (choć w sumie w szybkim tempie) się udaje. Po pierwsze wyrzuciłam gips i kule i zaczęłam chodzić (chodzić to lekkie nadużycie – raczej stawiać stopy w jednym kierunku ) – napisała w dalszej części swojego posta.

Była żona wiśniewskiego zdecydowała się jednocześnie na publiczne podziękowanie swojemu rehabilitantowi. Bez niego, musiałaby zapewne trafić na stół operacyjny, bez względu na swoje postanowienia.

– Wszystko dzięki temu, że trafiłam naprawdę w dobre ręce. Leny, wielkie dzięki za podejście do pacjenta-łamagi, mega profesjonalizm I ogromną wiedzę. Za to ze słowo nie da się nie istnieje i ze wszystko można naprawić – dodała.

źródło: pikio.pl