Bocian zniszczył dwa samochody, porysował dziobem szyby. Za szkody jakie wyrządził spotkała go niezwykle okrutna kara

Wybita szyba w oknie, porysowany samochód – to wszystko wina bociana. Ptasi terrorysta przez miesiąc rządził na podwórku pana Pawła Maryniewskiego (60 l.) z Gołańczy (woj. wielkopolskie). Za szkody jakie wyrządził spotkała go niezwykle okrutna kara.

– 15 lat temu postawiłem na swoim podwórku słup, by bociany mogły zakładać gniazda. Przez lata nigdy nie było problemu z tymi ptakami. W tym roku było inaczej. Jednej nocy obudziło mnie stukanie, myślałem, że to sąsiad, kiedy otworzyłem drzwi nikogo nie było. Obszedłem podwórko i zobaczyłem bociana – opowiadał Paweł Maryniewski.

Od tego momentu ptak zawładnął podwórkiem 60-latka. Ptasi terror trwał miesiąc. W tym czasie skrzydlaty chuligan zniszczył dwa samochody, porysował dziobem szyby, a jedną nawet wybił. – Nie wiemy dlaczego to robił, dawaliśmy mu jedzenie, wtedy się uspokajał. Przestał latać z samicą i młodymi na łąkę, cały czas „pilnował” posesji – dodaje pan Paweł.

Bocian za swoje wybryki zapłacił życiem. – Sąsiadka znalazła go martwego w swoim ogrodzie. Ktoś musiał go potrącić, bo zdarzało mu się chodzić po drodze – kończy mieszkaniec Gołańczy.

Wybita szyba w oknie, porysowany samochód – to wszystko wina bociana.

Ptasi terrorysta przez miesiąc rządził na podwórku pana Pawła Maryniewskiego (60 l.) z Gołańczy (woj. wielkopolskie).

Za szkody jakie wyrządził spotkała go niezwykle okrutna kara.

Bocian za swoje wybryki zapłacił życiem.

– Sąsiadka znalazła go martwego w swoim ogrodzie. Ktoś musiał go potrącić, bo zdarzało mu się chodzić po drodze – kończy mieszkaniec Gołańczy.

źródło