Biała Podlaska: zagadkowa sprawa na cmentarzu. „Wszystko wskazuje na to, że ktoś specjalnie truje tam drzewa”

Prokuratura z Białej Podlaskiej i Urząd Ochrony Zabytków zajmują się niepokojącą sprawą usychających drzew na tamtejszym cmentarzu parafialnym. Wszystko wskazuje na to, że ktoś specjalnie truje tam drzewa – wwierca się w pnie, a następnie wlewa w nie chemikalia.

Jak informuje „Dziennik Wschodni”, w krótkim czasie na cmentarzy parafialnym w Białej Podlaskiej uschło dziesięć drzew. Są to drzewa dość stare, nawet kilkudziesięcioletnie, które stanowią zabytkowy drzewostan cmentarza.

– Zwracali się do nas ludzie z wnioskami o wycinkę drzew na cmentarzu, my nie wydawaliśmy zgody, bo to zdrowe, zielone drzewa. Raptem po roku, dwóch latach, te drzewa usychają – mówi „Dziennikowi Wschodniemu” Jan Maraśkiewicz, konserwator zabytków.

Jego zdaniem, ktoś uśmierca drzewa celowo. Podczas dokładnych oględzin uschniętych roślin okazało się, że ktoś wykonał w ich pniach profesjonalne odwierty na głębokość kilkudziesięciu centymetrów. – Ktoś wlewa tam najprawdopodobniej chemię, która uśmierca drzewo. To jest zatrważający proceder – mówi konserwator.

Bialski Urząd Ochrony Zabytków o sprawie powiadomił prokuraturę. – Po przeprowadzeniu czynności sprawdzających, wszczęto w tej sprawie dochodzenie. Do chwili obecnej przesłuchano przedstawiciela zawiadamiającego oraz wykonano oględziny miejsca zdarzenia. Trwają dalsze czynności procesowe zmierzające do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia – mówi Edyta Winiarek prokurator rejonowy.

Za niszczenie lub uszkodzenie zabytku grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

źródło: fakt.pl