Beata Szydło uderza w kolegów z partii. Zdenerwowały ją „ploteczki” o Kaczyńskim

Beata Szydło skomentowała pogłoski o rzekomych konfliktach w partii. Zapewniła, że „wszystko jest w jak najlepszym porządku”, a w PiS „król jest jeden – prezes Jarosław Kaczyński”. Nie zabrakło jednak gorzkich słów pod adresem kolegów.

Do sprawy Szydło odniosła się w rozmowie z radiową Trójką. Zapewniła, że w Prawie i Sprawiedliwości nie ma konfliktów ani między nią a szefem rządu Mateuszem Morawieckim, ani też ministrem spraw wewnętrznych i administracji Joachimem Brudzińskim.

– Mogę zapewnić, że w Prawie i Sprawiedliwości wszystko jest w jak najlepszym porządku. Król jest jeden – prezes Jarosław Kaczyński i to Jarosław Kaczyński jest i będzie szefem PiS. Tutaj nic się nie zmieni, a wszystkie te sensacje, które się pojawiają, są takimi właśnie „potworami z Loch Ness” – dodała Szydło.

Była premier wyraziła przy tym pogląd, że tego typu doniesienia często inspirują „różni koledzy, którzy chcą zaistnieć i mają różne fantazje, żeby z dziennikarzami takie ploteczki uprawiać”.
– To nie jest najlepszy sposób na uprawianie polityki, bo energia wszystkich polityków powinna być ukierunkowana na przygotowanie się do wyborów samorządowych, przygotowanie programu, a nie zajmowanie się ploteczkami – zaznaczyła.

Pytana, kto konkretnie rozsiewa takie informacje, odpowiedziała, że „jest to wiedza ogólnie powszechna w partii”.

Plotki wywołały sensację. Ale PiS dementuje

Sensacyjne plotki nt. PiS pojawiły się w tym tygodniu. Dziennik „Fakt” napisał, że Kaczyński za rok, niezależnie od wyników wyborów, wycofa się z polityki, a schedę po nim przejmie Joachim Brudziński.
Z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” i se.pl wynika tymczasem, że aż 45 proc. zwolenników PiS widzi na czele ugrupowania obecnego premiera Mateusza Morawieckiego. Na Brudzińskiego stawia zaledwie 3 proc. badanych.

Do krążących plotek i do samego badania odniósł się w środę na antenie radiowej Trójki ojciec premiera, Kornel Morawiecki. – Konkurencja konkurencją, ale walka nie może być wyniszczająca – komentował.